Co prawda dziś ostatni dzień w roku, ale pozwolę sobie napisać już w duchu Nowego Roku. Życzenia i postanowienia – od tego warto zacząć.
Zima się zaczęła kalendarzowa, ale wystarczy wyjrzeć za okno, by zobaczyć zwały śniegu i pokryte bielą auta i chodniki. Dzisiaj prószy od rana, a mi, o dziwo, życiowe przemyślenia zahaczyły o łodzie i wodę.
Dosłownie wczoraj z Księżniczką o tym chwilkę rozmawialiśmy: gdy się kogoś lubi i chce sprawić mu przyjemność, obchodzimy urodziny – w taki sposób, by tej osobie sprawić przyjemność. Ot i obchodzimy – urodziny Jezusa!
Odrobina nowości i inspiracji ostatniego czasu…
Bardzo lubię te momenty, kiedy robiąc zwykłe, codzienne rzeczy nagle zaznaję bardzo ważnego „olśnienia”, które nagle zmienia moje postrzeganie świata na najbliższą chwilkę lub na zawsze.
Przypomniała mi się stara reklama, która utkwiła mi w pamięci „są takie dni…”. Otóż właśnie dziś szczególnie czuję, że bywają takowe dni, którym powinno zakazać się istnieć. Na zawsze.
Jakiś czas temu zdarzyło mi się coś niezwykłego. Przeczytałem kawałek książki, który bardzo mnie poruszył praktycznością, prostotą i klarownością przekazu, który stał się dla mnie małą rewolucją.
Ostatnio testowałem swoje umiejętności organizatorskie na jednym z kolegów, którego ogarnęło uczucie, że ma za dużo do zrobienia i ‘nie ogarnia’. Przy okazji tej rozmowy naszło mnie parę refleksji…
-
Kategorie