Popijam właśnie „Arany Aszok” i próbuję przenieść się myślami do Budapesztu. To było ledwie parę dni temu, a już wydaje się tak odległe!
Ponad sześć lat temu napisałem pewien satyryczny artykuł, który zyskał sobie pewną popularność (serwer stał wtedy u mnie w pokoju i został kompletnie zapchany!), a który zniknął z tej strony przy okazji różnych przeprowadzek. Pora go „reanimować”! Wkleję ten tekst jeszcze raz tutaj, bo nie wypada, żeby na stronie do której prowadzą odnośniki nie było jego oryginału. [...]
Zeszły rok był wyjątkowy pod wieloma względami, ale pamiętam jedno wydarzenie i wieczór pełen myśli, który otworzył mi oczy na coś zupełnie nowego. Oto krótka opowieść z morałem.
Chyba nie ma lepszej okazji do powrotu do pisania niż święta, których celem jest celebrowanie Zmartwychwstania :)
Okres subiektywnej stabilizacji to typowy sygnał dla takich ludzi jak ja, że będzie się sporo działo, niekoniecznie w świecie zewnętrznym…
Dziś dwa proste pytania: Po pierwsze podnieś rękę, jeśli jeszcze się uczysz. Po drugie powiedz ile lat z Twojego życia zajęła nauka, może również być procentowo.
Dzisiaj tylko garstka nowości. Zmieniłem pracę. Ostatnie pół roku to ciągłe zaczynanie od nowa w wielu obszarach. Pogrzeb, wesele, przeprowadzki. Prawie jak urodzenie się na nowo. Mam możliwość zacząć robić różne rzeczy inaczej niż dotychczas, trochę bardziej świadomie. Sporo nauki! :) – to mobilizujące bardzo.
Tym razem tylko odgrzeję muzykę, którą nagrałem już sporo czasu temu, ale gdzieś się zawieruszyła…
Czy potrafisz oddzielić się i uniezależnić od tego, co oglądasz w telewizji, w internecie, jakimi ludźmi się otaczasz? Jesteśmy jak gąbka, chłoniemy wszystko, w czym na co dzień jesteśmy zanurzeni. No własnie, tylko co to jest? I czy jest się czym chwalić?
Z czym się Wam kojarzy słowo „konkurencja”? Ze sportem? Życiem? Wolnym rynkiem? „Wyścigiem szczurów”? Spróbujcie przez moment zdefiniować, co oznacza „konkurować”, wyniki mogą być zaskakujące!
-
Kategorie